Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zygi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zygi. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 9 września 2013
a może OBI?
niedziela, 28 lipca 2013
3 miesiące...
... tyle czasu zbierałam się na napisanie jakiejś sensownej notki. Nie wiedziałam od czego zacząć, ani o czym w ogóle mówić. Nie miałam tez zbytnio czasu, aby się dłużej nad tym zastanowić. Więc odłożyłam to na później, i już jestem.
Teraz może coś o Zygim. To tak, psiak ma już 10 miesięcy. Spełniło się moje (można powiedzieć) marzenie, Zygi ma stojące uszy. Jest sporym psem, b ma około 55 com (nie wiem dokładnie, bo nie mogę go zmierzyć, bo zawsze wychodzi inny wynik o.O). Waży około 20 kg, więc jak u mnie to sporo. Jest baaardzo masywnie zbudowany (wszyyscy w rodzinie mówią, że to cielak xD). Łapę ma większa od owczarka niemieckiego. Ale co jest zadziwiające, jak mu założyłam obrożę w wieku 3/4 miesięcy, tak nadal nie jest za mała. W ogóle nie trzeba było nawet na wcześniejsze oczko zapinac. Zygi, tak jak sobie wymarzyłam kocha zabawki. Ostatnio nawet sam z siebie zaczął łapac w powietrzu piłeczkę, czy karmę, czego wczesniej nie umiał. Baaardzo podoba mu się piłeczka na sznurku z RopeBalls, gdzie z tego miejsca je polceam, ponieważ teraz widzę, jak sa one solidne. Tak jak mówiłam wczesniej Lenka sama się wyprowadza na spacery (tzn. ucieka). Zygi na szczęście ne może pójść za nią, poineważ On jest większy i nie mieści się w jej dziury do ucieczki. Wygląda na to, że jest już dorosłym psem, ale jednak jeszcze nie do końca. nadal robi kilka rzeczy tak jak suczka (nie będę tu pisać, w razie gdyby ktoś czytając tego posta jadł xD).

To może teraz o Nas razem. Razem, co tu można powiedzieć. Oba psiaki są na wolności. Nie na żadnym łańcuchu, nie w kojcu a na wolności. Więc mają zapewniona duża przestrzeń. Cały czas Zygi by się mógł bawić z Lenką. Czego Ona nie za bardzo lubi. Zigi cały czas by się z nią gryzł przewracał. Pamiętam, jak Lenka była moim jedynym psem, to ja się z nią tak ganiałam, a teraz ma kompana. Lenka nadal nie chce się bawić zabawkami, nawet Zygi na to nic nie wpłynął (a byłam pewna, że jak Lenka zobaczy jak Zygi się bawi, to że ona tez zacznie, ale nie). Każdy nowy dzień to nowe odkrycie, nowa niespodzianka. Na przykład ostatnio odkryłam, że jak jadę gdzieś rowerem, to Zygi kładzie sie przy bramie i czeka aż ja przyjadę. Oba pchlacze strasznie linieją. I to nie tak jak normalne psy. Tylko tak jak Lenka liniała za pierwszym razem. Ta sierść wyłazi im płatami. Wyczesywanie codziennie. Na początku Zygi nie lubił tego, ale potem to polubił. Teraz mam dość spory problem, bo Oboje to kochają i jak jedno wyczesuje to drugie się pcha, żeby teraz Ono było i na odwrót. Ale jakoś sobie radze. Wczoraj wykąpałam oba psiaczki więc Zygiemu już zostało mało podszerstku. Oba psy muszę wyczesywać innym narzędziem. Lenkę grzebieniem, a Zygiego szczotką
, ponieważ inaczej się nie da, bo na Zygiego nie działa grzebień, a na Lenkę szczotka.
Co do planów sportowych, to wątpię, żeby z Zygim nam sie udało we frisbee, ponieważ On nie jest taki skoczny, ani zwinny. Lenka jest baardzo skoczna, ale Ona za to nie zwraca uwagi na zabawki. Zygi po prostu jest zbyt ociężały.
Na koniec chciałabym powiedziec, że jak macie jakies pytania w jakiejkolwiek sprawie (fotografii, psów itp) To pytajcie tutaj. http://ask.fm/Wika1400 na pewno odpowiem.
Na sam początek może powiem o tym, że Lenka jest już u nas 3 latka! Miałam zrobić filmik, ale się nie udało, więc będzie wspólny (więc dłuższy) razem z Zygim, we wrześniu. Tak jak już wiecie, lenka jest ze schroniska. Ja jeszcze pamiętam, jak Ona była taka mała kulką, która mi sie wspina po sweterku prosto na ramię. Na początku ni zajmowałam się nia tak na poważnie. Pierwsze 2 tygodnie u nas w domu musiała zostać sama, bo ja wyjechałam na kolonie. Później się nią praktycznie nie zajmowałam. (byłam tylko małą, nic nie wiedzącą 10 latką, więc co można ode mnie było wymagać). Po jakimś pół roku cos tam zaczęłyśmy robic. Jakieś siad, jakis spacerek. Potem rozkręciłyśmy sie na maksa. Teraz znów przyszedł czas odpoczynku, ponieważ Lenka nie jest chętna ani do zabawa ani do uczenia się. Prawdopodobnie dlatego, że jest z nami Zygi i to On zawsze nie odzstępuje mnie na krok. Lenka tak jak wcześniej, sama się wyprowadza na spacery. Ostatnio odkryłam, że boi się (albo może nie boi, tylko nie lubi) komarów. Jak siedziałam z Nią na dworze, to co jakiś podleciał, to go hyc! i łapała.
Teraz może coś o Zygim. To tak, psiak ma już 10 miesięcy. Spełniło się moje (można powiedzieć) marzenie, Zygi ma stojące uszy. Jest sporym psem, b ma około 55 com (nie wiem dokładnie, bo nie mogę go zmierzyć, bo zawsze wychodzi inny wynik o.O). Waży około 20 kg, więc jak u mnie to sporo. Jest baaardzo masywnie zbudowany (wszyyscy w rodzinie mówią, że to cielak xD). Łapę ma większa od owczarka niemieckiego. Ale co jest zadziwiające, jak mu założyłam obrożę w wieku 3/4 miesięcy, tak nadal nie jest za mała. W ogóle nie trzeba było nawet na wcześniejsze oczko zapinac. Zygi, tak jak sobie wymarzyłam kocha zabawki. Ostatnio nawet sam z siebie zaczął łapac w powietrzu piłeczkę, czy karmę, czego wczesniej nie umiał. Baaardzo podoba mu się piłeczka na sznurku z RopeBalls, gdzie z tego miejsca je polceam, ponieważ teraz widzę, jak sa one solidne. Tak jak mówiłam wczesniej Lenka sama się wyprowadza na spacery (tzn. ucieka). Zygi na szczęście ne może pójść za nią, poineważ On jest większy i nie mieści się w jej dziury do ucieczki. Wygląda na to, że jest już dorosłym psem, ale jednak jeszcze nie do końca. nadal robi kilka rzeczy tak jak suczka (nie będę tu pisać, w razie gdyby ktoś czytając tego posta jadł xD).
, ponieważ inaczej się nie da, bo na Zygiego nie działa grzebień, a na Lenkę szczotka.
Co do planów sportowych, to wątpię, żeby z Zygim nam sie udało we frisbee, ponieważ On nie jest taki skoczny, ani zwinny. Lenka jest baardzo skoczna, ale Ona za to nie zwraca uwagi na zabawki. Zygi po prostu jest zbyt ociężały.
Na koniec chciałabym powiedziec, że jak macie jakies pytania w jakiejkolwiek sprawie (fotografii, psów itp) To pytajcie tutaj. http://ask.fm/Wika1400 na pewno odpowiem.
piątek, 26 lipca 2013
Wracamy
Cześć. Przepraszam, za tak długa nieobecność, ale nie miałam ani pomysłu ani czasu na napisanie nowego postu. Zabieram się właśnie za to. U nas się troszkę działo, między innymi była rocznica przygarnięcia Lenki. Zygi jest już duży (około 55 cm wzrostu). W najbliższym czasie na pewno ukaże się długi post. A na razie przesyłam wam zdjęcie Zygusia (bo lenka ostatnio wgl nie chce zdjęć i na każdym albo się odwraca, albo całe jest rozmazane, albo Zygi nam wskakuje w kadr np. swoim ogonem). Do następnego postu postaram się zrobić Zdjęcie Lenki jak i wspólne. POZDRAWIAM!!!!!
środa, 24 kwietnia 2013
Mały mężczyzna
Po woli staram sobie to uświadamiać. Zygi już nie jest małym szczeniaczkiem, któremu wszystko można. On już się zaczyna stawać mężczyzną. Broni swojej mamusi. Co prawda ma swoje odruchy szczeniaczka (np. boi się różnych dźwięków typu odkurzacz, samochód itp). Jest już "małym cielaczkiem". Ma 52 cm wzrostu. Co prawda lubi się bawić, ale to już co innego. Wcześniej jak gryzł tymi swoimi ząbkami to lekko kuł, a teraz wole nie myśleć, co by było, gdyby gryzł. Ale wiadomo, są tez plusy. Jest teraz duży. Coraz starszy i jego stawy też są już bardziej rozwinięte. Co prawda jeszcze trochę musimy poczekać, żeby zacząć frisbować, ale wiadomo, mniej niż na przykład pół roku temu. Ten mój "mały" szkrab jutro skończy 7 miesięcy. Już zrobiłam z tej okazji filmik, ale dodam go dopiero jutro.
A co u Leny... U Leny w zasadzie nic. Biega skacze. Ale jest jeden news. Jak zobaczyła, jak fajnie Zygi się bawi zabawkami ona też próbuje sie nimi zainteresować. I to w zastraszającym tempie! Wcześniej w ogóle nie zwracała uwagi na piłeczkę, a teraz? Nawet jeżową się bawi! (wcześniej się jej bała).
Jest już ciepło. To oznacza długie spacery, ale i pełno kleszczy. Wczoraj była u mnie koleżanka. Jak zaczęłyśmy wyciągać psiakom te małe paskudztwa, to myślałyśmy, że się nie skończą! Zygi przez góra tydzień miał wyjętych 30-40 kleszczy! Tata ma kupić kropelki po to jest nie do pojęcia, żeby było aż tyle! Jutro idziemy na spacer z Adą, Sonia Skwarkiem, Wer, Odim i Floksią. Już się nie możemy doczekać.
niedziela, 7 kwietnia 2013
Wiosno przybądź i trwaj!
Nie wiem jak wy, ale ja dzisiaj tak jak by odczuwałam wiosnę. Było
ciepło i ładnie (o.O), słońce świeciło.... Idealny czas na nagranie
filmiku. Ale n niestety, psiaki nie podzielały mojego entuzjazmu i były
straaaasznie osowiałe (co widać w filmiku, jak Zyg robi slalom). Ale na
szczęście dzień nie był zmarnowany. z Zygim nauczyliśmy się nowej
sztuczki- "kuku". I to tak przypadkowo, bo jak stoję w rozkroku to on
już chce robić slalom i on tak przeszedł a ja wpadłam na pomysł, żeby
nauczyć go kuku. I wyszło. Z Len zaczynamy się uczyć proszenia przy
nodze. Jest dobrze. Z Zygim zrobiłam filmik. A oto on:
wtorek, 2 kwietnia 2013
Rozkręcamy się...
... mimo tak złej pogody, jaka jest ŚNIEG rozkręcamy się i to dobrze! Staramy się regularnie ćwiczyć stare i nowe sztuczki (z Zygim zaczynamy wchodzenie na różne przedmioty, żeby dojść do wchodzenia na plecy, tak jak jest z Lenką). Dzisiaj poszliśmy na nasz pierwszy wspólny spacerek, na dwóch smyczach po wsi (bo zawsze chodzimy po polach). Nie było tak źle. Trochę nie wygodnie z tego względu, że Zygi ma taka krótka smycz. Ale da się wytrzymać. Co najważniejsze. Nie szczekał na inne psy, tylko sobie spokojnie koło nich przechodził! Jak na pierwszy raz to baaaardzo dobrze. Lena już wiele razy była więc dla niej to żadna nowość, ale Zygi? Jestem z niego dumna. A teraz najważniejsze.... Jadę na seminarium z Patrycją Kowalczyk! Jak tylko się dowiedziałam od razu chciałam jechać. Niestety, nie mam zbytnich funduszy i nie jadę jako aktywny uczestnik, lecz tylko jako wolny słuchacz, ale i to tez jest dobre. Możliwe, ze mi się uda tak jakoś to wykombinować, żeby zabrać Zygiego (bo Leny to nie ma szans bo ona strasznie szczeka na inne, nie znane psy, albo do nich ciągnie). Mam nadzieję, że mi się uda. Jadę razem z Adą i jej Sonią. Fotorelacje na pewno zobaczycie na moim nowym fotograficznym blogu (KLIK).
wtorek, 26 marca 2013
6 miesięcy! ;)
Dokładnie tyle wczoraj skończył mój Zygi! Dopiero co się urodził, a już ma pół roku. A więc tak. Ma teraz pół roku, mierzy tak około 52 cm i waży około 17 kg. Przez ten czas nauczył się: siadać, dawać łapę, robić slalom, warować i jest w trakcie doskonalenia. Także zaczynamy małymi krokami naszą wspólną przygodę z frisbee (już mam nawet nazwy dla naszych timów: Z Lenką: "Daft Green Team" i z Zygim: "Crazy Orange Team" xD). A oto filmik na tą mini rocznicę:
sobota, 23 lutego 2013
Ferie ferie...
i po feriach. zanim się obejrzałam, już minęły. Nie były one wymarzonym czasem. Przez pierwszy tydzień, normalnie. Trochę zabaw, pierwszy spacerek z Zygim pierwsza komenda nauczona (siad). Ale nie było nic rewelacyjnego. Ogólnie mam jeden problem.. Nie wiem, jak to zrobić. Bo jak chce trochę Lenkę pouczyć, to Zyguś ją atakuje (chyba z zazdrości), a jak chce jego pouczyć, to znów na odwrót (Lenka nam nie daje spokoju). Wiecie może co mogę w tej sytuacji zrobić? Bo ja nie... Dobra, ale wróćmy jeszcze do ferii. Drugi tydzień to już kompletna katastrofa! Zachorowałam i cały tydzień w domu. Przerąbane, bo chciałam pouczyć trochę moje psiaki. (Tak poza tym, to Zygiego uczę teraz aportu, bo dzisiaj mogłam na chwile wyjść na dwór.) Mówię na niego mały, ale on wcale nie jest taki mały. Jest już równy z Lenką (czyli 47 cm wzrostu). Łapy ma dużo większe od Len. Ogólnie objętościowo już ją wyścignął. Zęby już wszystkie ma stałe. Z resztą, nie ma co się dziwić. W poniedziałek skończy 5 miesięcy. Widać, że jest synkiem Lenki. Jak idzie, to tak samo merda ogonkiem, który ma tak samo gruby. Posturą też przypomina mamusię. Jedyne co je różni to: kolor, płeć, pyszczek i wielkość. Nawet spojrzenie jest to samo. Gdy Lenka ostatnio uciekła, to Zygi był strasznie smutny. Jak wróciła, to nie mógł powstrzymać się od skakania po niej o ciągania za uszy, sierść itp. ;)
niedziela, 3 lutego 2013
rocznica i coś jeszcze...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

