Mam pytanie do wszystkich czytelników mojego bloga. Mam ostatnio wiele problemów z Lenką. 1. Bez przerwy zdejmuje obrożę przez głowę i ucieka(bo ma głowę jak owczarki niemieckie, czyli głowa szerokości szyi). 2. Podgina siatkę od ogrodzenia, 3. Biega po całej wsi 4.Na noc ucieka z domu, dusi czyjeś kurczaki i przynosi na podwórze.5. Ciągle ma jakieś urojone cieczki i ciąże.
Pomóżcie mi rozwiązać te problemy, bo oczywiście mój mądry tata mówi, że to moja wina. Wiecie może jak mogę tego się pozbyć(tych problemów) Rady piszcie w komentarzach.
Ps. A oto statystyki mojego bloga, na temat odbiorców:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obroża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obroża. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 7 sierpnia 2012
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Tajga
Ostatnimi czasy po naszej wsi błąka się sunia. Poznaliśmy od razu, że to suczka, ponieważ szła za nią chmara psów, więc ma cieczkę.Ma ona na sobie czerwoną, skórzana obrożę. Nazwaliśmy ją Tajga, bo przecież to by było dziwne mówić o niej: tamta suczka co się przybłąkała. Na początku (około 2 tygodnie temu) bała się nawet podejść do człowieka. Ale od jakiegoś tygodnia łasi się do wszystkich. Skacze, jest przyjazna. W czwartek byłam na konkursie "Jestem bezpieczny". Tego dnia zaraz przed wyjazdem siedziała obok nas i zrobiłam jej kilka zdjęć. Wtedy już lekko kulała, ale nie zwracałam na to uwagi, bo psy często chwilowo kuleją. Ale jak w piątek chciałam się przejść na spacer to ona leżała w trawie i jak ją zawołałam, to tylko na mnie popatrzyła. Podeszłam do niej i zauważyłam, że ona chce się podnieść, ale nie może. Posiedziałam przy niej chwilę i poszłam dalej. Po drodze się zastanawiałam co mogę z nią zrobić. Poszłam do domu i akurat w tym momencie do domu przyjechał tata. Powiedziałam, jakiego odkrycia dokonałam, a on mi powiedział tak: "To idź jej daj jeść i koniecznie wodę, bo sama wiesz jak jest gorąco! (w cieniu około27stopni, koszmar!). Będzie trzeba z nią coś zrobić, bo nie może tak być, żeby tam się męczyła!" Zrobiłam tak, jak mi radziła tata. Poszłam ją nakarmić. Widać, że jest bardzo przyjazna. Jadła z ręki. Nie rzuca się na jedzenie, choć widać, że jest bardzo wychudzona. Posiedziałam obok niej razem z Adą i wróciłam do domu. Następnego dnia chciałam ją zabrać do domu, ale jej już tam nie było! Szukałam jej w pobliżu je gniazda, które sobie ubiła. Nie znalazłam jej. Dzisiaj zamierzam jej jeszcze raz poszukać. Mam nadzieję, że się uda.
Zauważyłam, że Tajgusia jest bardzo podobna do Lenki, co u kundli się nie zdarza, więc podejrzewam, że są one ze sobą jakoś spokrewnione. A oto kilka zdjęć Tajgi:
Ps. Przepraszam, że tak długo nie dodawałam notek, ale byłam chora, a w domu nie mam internetu.
Zauważyłam, że Tajgusia jest bardzo podobna do Lenki, co u kundli się nie zdarza, więc podejrzewam, że są one ze sobą jakoś spokrewnione. A oto kilka zdjęć Tajgi:
Ps. Przepraszam, że tak długo nie dodawałam notek, ale byłam chora, a w domu nie mam internetu.
czwartek, 29 marca 2012
Pytanie
Mam pytanie do wszystkich czytelników mojego bloga. Moja psina jest uwiązana na łańcuchu (niestety:( ). Ostatnio nie wiem co ją naszło, bez przerwy zdejmuje obrożę przez głowę. Dzieje się tak dlatego, że ma łeb grubości szyi. Więc jak ze 2 razy zdjęła tą obrożę, to jej zapięłam na następne oczko. Nadal miała trochę luzu, ale nie aż tak dużo. Po około dwóch dniach znów zdjęła tą obrożę! Więc wczoraj zapięłam na następną (a zarazem ostatnią) dziurkę. Nie miała już ani trochę luzu, ponieważ ledwo co włożyłam jednego palca! Zdążyłam wejść do domu. Nagle patrzę, Lena już stoi na schodach bez obroży.
Proszę was, piszcie w komentarzach, co mogę zrobić, żeby przestała tak robić! PLIS!
Proszę was, piszcie w komentarzach, co mogę zrobić, żeby przestała tak robić! PLIS!
Subskrybuj:
Posty (Atom)









