Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sonia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 września 2013

a może OBI?

 To pytanie krążyło mi od dłuższego czasu po głowie. Może by tak spróbować? Może akurat się oda? a potem, Ale po co? czy to mi się przyda? I w ten sposób w drodze na każdy spacer próbowałam przyzwyczajać (nie świadomie) Zygiego chodzenia przy nodze (na smyczy). Na spacerze, na którym byłam w sobotę z Adą i Sonią, postanowiłam, że może jednak zaczniemy chociażby amatorsko, uprawiać ten sport. Okej, no to zaczynamy od siadania przy nodze. Okej, "ale łatwizna, zobacz, ja rto umiem, róbmy coś innego". Okej, siad przy nodze Zygi umie, przechodzimy do chodzenia przy nodze.Ale tego się nie spodziewałam, to też jako tako umie! Co nigdy wcześniej nie ćwiczyliśmy, ani tak na bardziej poważnie, ani bez smyczy. I tak oto pojawił się nowy nasz sport, w którym Zygi może być na prawdę dobry. Największym minusem naszego obikowania jest napieranie na nogę. Na razie będziemy ćwiczyć zmianę pozycji, chodzenie przy nodze, i zmianę pozycji przy nodze. Czuję, że to może być strzał w dziesiątkę, ponieważ jak już wiecie, Zygi jest trochę zbyt mocno zbudowany jak do frisbee. Ale, w tym też nam się może udać. Wystarczą chęci, zapał i determinacja. A początki z obi, i takie "ala" początki z frisbee będziecie mogli zobaczyć w urodzinowym filmiku, które już 25!


wtorek, 2 kwietnia 2013

Rozkręcamy się...

... mimo tak złej pogody, jaka jest ŚNIEG rozkręcamy się i to dobrze! Staramy się regularnie ćwiczyć stare i nowe sztuczki (z Zygim zaczynamy wchodzenie na różne przedmioty, żeby dojść do wchodzenia na plecy, tak jak jest z Lenką). Dzisiaj poszliśmy na nasz pierwszy wspólny spacerek, na dwóch smyczach po wsi (bo zawsze chodzimy po polach). Nie było tak źle. Trochę nie wygodnie z tego względu, że Zygi ma taka krótka smycz. Ale da się wytrzymać. Co najważniejsze. Nie szczekał na inne psy, tylko sobie spokojnie koło nich przechodził! Jak na pierwszy raz to baaaardzo dobrze. Lena już wiele razy była więc dla niej to żadna nowość, ale Zygi? Jestem z niego dumna. A teraz najważniejsze.... Jadę na seminarium z Patrycją Kowalczyk! Jak tylko się dowiedziałam od razu chciałam jechać. Niestety, nie mam zbytnich funduszy i nie jadę jako aktywny uczestnik, lecz tylko jako wolny słuchacz, ale i to tez jest dobre. Możliwe, ze mi się uda tak jakoś to wykombinować, żeby zabrać Zygiego (bo Leny to nie ma szans bo ona strasznie szczeka na inne, nie znane psy, albo do nich ciągnie). Mam nadzieję, że mi się uda. Jadę razem z Adą i jej Sonią. Fotorelacje na pewno zobaczycie na moim nowym fotograficznym blogu (KLIK).

niedziela, 26 sierpnia 2012

Lena i nowe przygody

Ostatnio codziennie chodzimy z Adą na spacerki. Zazwyczaj Sonia idzie blisko nas, a Lenka i Skwarek biegają po łąkach(choć Lena to raczej nie biega, tylko kopie i kopie:)). Ostatnio jeden dzień nie mogłam jej wziąść na spacer, więc ją zpuściłam na podwórku. Ale ona nie! Uciekła. Jak wróciła zaczęła dziwnie szczeko-piszczeć i biegać dookoła thujki. Patrzę, a tam jeż! Skakała dookoła, piszczała, szczekała! Następnego dnia poszłośmy znów na spacer. W drodze powrotnej postanowiłam zajść na chwilkę do Ady. Nagle nadeszły chmury i bałam się iść do domu. Lenkę wzięłyśmy do domu, a ona ze strachu przed burzą normalnie po nim chodziła! To mnie bardzo zdziwiło, bo ona normalnie na siłę się nawet boi wejść!(no chyba, że się boi, lub na przykład na dworze jest gorąco a w domu chłodno). Co do ciąży, to Lenka czuje się dobrze:D.
Aaaa. Prawie zapomniałam. U mojej babci był taki biało-czarny kundelek Max. Miał ponad 11 lat i kilka dni temu niestety zdechł. Moim zdaniem to było trochę spowodowane kompletnym brakiem ruch. Cały rok stał na łańcuchu, a mój tata go spuszczał tylko gdy były straszne mrozy. Dobra, ale nie o to pi chodziło. Kilka dni po śmierci Maksia wujek przywiózł nowego pieska. Drugi wujek nazwał go Ciapek. On jest taki słodki! Cieszę się, że ja tu jestem, bo gdyby nie ja, to długo by nie pożył. Moja babcia temu 2-miesięcznemu szczeniakowi dała kości z kurczaka! Jak go pierwszym razem odwiedziłam, to od razu spodobał mu się mój pokrowiec od aparatu i na nim zasnął. Jeśli mi się uda nakłonić babcię, to Ciapek będzie chodził ze mną i Lenką na spacerki. Mam nadzieję, że mi się uda.
Ps. Zdjęcia ze spacerków, filmik ze scenką z jeżem i zdjęcia dodam w następnym poście.(raczej:D)
Ps2. Ten post już napisałam w domu! (bo wcześniej nie mieliśmy internetu).

czwartek, 16 sierpnia 2012

O NIE!!!!!

Mam dla wszystkich czytelników mojego bloga złą wiadomość. Len będzie miała szczeniaki! To jest już prawie pewne. Brzuch jej strasznie urósł. Dzisiaj byłam z nią na spacerze i jak zobaczyły ją Weronika (ta od Odiego, Kuby i Floksi) i Ada (ta od Soni i Skwarka) to potwierdziły moją tezę. Zrobiłam jej na spacerku kilka zdjęć.





Zdjęcia zrobiłam ja i Ada. Bardzo jej dziękuję za to.

Ps. Uczę Lenkę nowej sztuczki, a mianowicie stania na dwóch łapach. :D

czwartek, 9 sierpnia 2012

Wyprawa

Wczoraj wybrałyśmy się z Lenką do mojej koleżanki Ady(tej od www.adriana34.blogspot.com). Na początku Lena chwilę pobiegała po Ady podwórku. Potem wyczesałyśmy ją. Gdy skończyłyśmy chciałam jej porzucać frisbee. Nie chciała. To wzięłam jej ulubiony szarpak. Tez nie! Bez przerwy chciała, żeby ją wyczesywać!  Ada zrobiła mi kilka zdjęć z Lenką, a potem zostawiłyśmy Lenę z Sonią na pół godzinki same na dworze. Później zabrałam sunię pod szkołę, bo moja koleżanka chciała, żebym jej zrobiła kilka zdjęć, jak jeździ na rolkach. Tam tez pstryknęłam suńci kilka fotek. Oto najlepsze:














poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Fajna rasa

Jedną z ras które mi się podobają jest Flat coated retriever. Są one bardzo podobne do goldenków (moja ulubiona rasa), z tą różnicą, że są czarne.

Kraj pochodzenia: Wielka Brytania


Rys historyczny
Pod koniec XIX wieku w Wielkiej Brytanii Shirley rozpoczął hodowlę Flat-coated retrievera. Aby uzyskać tę rasę psa krzyżował nowofundlandy, spaniele, setery i collie. W tamtejszych czasach flat był najpopularniejszym retrieverem. Kennel Club zarejestrował tę rasę w roku 1898, a w 1923 powstał pierwszy, oficjalny wzorzec rasy.


Wygląd 
Budowa
  • głowa: długa i dobrze uformowana
    • oczy: średniej wielkości, barwy ciemnokasztanowej lub orzechowej, o wyrazie bardzo inteligentnym (oko okrągłe, wypukłe jest uważane za poważną wadę). Oczy nie są ustawione skośnie
    • uszy: małe, dobrze osadzone, przylegające do głowy
  • klatka piersiowa: głęboka i dość szeroka, dobrze zaznaczona w okolicy mostka. Żebra przednie są dość płaskie. Krzywizna ich zmienia się stopniowo. Silniej wysklepione są w środku, mniej w części tylnej klatki piersiowej
  • ogon: krótki, nie kopiowany, prosty i dobrze osadzony, noszony wesoło, ale nigdy wyżej linii grzbietu.
Szata i umaszczenie 
Włos jest gęsty, w dotyku cienki do średniego, dobrej jakości, płaski i gładki. Kończyny i ogon są dobrze porośnięte (frędzle). Umaszczenie występuje czarne i brązowe (wątrobiane).


Zachowanie i charakter 
Flat-coated to pies inteligentny, bystry i bardzo przywiązany do człowieka. Szybko się uczy, ale dojrzewa później niż jego kuzyni. W stosunku do obcych psy tej rasy są ufne i nie nadają się na psy obronne. Z natury przyjacielski, w kontaktach z dziećmi jest delikatny i cierpliwy. Potrzebuje dużo ruchu i ciągłego zajęcia, jeśli nie zostanie to zaspokojone, może powodować u psa chęć zwrócenia na siebie uwagi domowników.Pies ten nie lubi przemocy i krzyku, a zwłaszcza samotności. Właściciel flata powinien być opanowany, spokojny i zrównoważony. Flatcoat nie powinien być twardo prowadzony, jest to pies o znikomej chęci do zdominowania członków rodziny, który potrzebuje ciepła i serdeczności ze strony właściciela.



Pies podobny do tej rasy:


Sońcia Ady! :D




Filmiki

Dzisiaj dodam długo oczekiwany filmik i oprócz tego kilka innych. Zapraszam do obejrzenia!
1.agility

2.oczekiwany

3.sztuczki

4.z zabawką

Autorką filmów jest Adriana. Bardzo jej za to dziękuję.
Ps. Przepraszam za złą jakość za kilka nieudanych prób skoku w 2 filmiku i za to, że w jednym z filmów w kadr weszła Sonia:D 

czwartek, 29 marca 2012

Wyprawa

Ponad tydzień temu (przepraszam, że tak późno o tym piszę:D) byłyśmy z Adą na wycieczce. Wzięłyśmy oczywiście nasze psy (Lenkę, Skwarka i Sonię). Najpierw kierowaliśmy się w stronę Góry Tatarskiej. Obok góry zobaczyłyśmy duże wzniesienie. Weszłyśmy na nie. Było tam drzewo na które potem weszła Sonia z Adą. Obok drzewa prowadziła jakaś dróżka. Była ona fajna, więc nią poszliśmy. Tam było bez przerwy tak:góra , dół, góra, dół. Potem była następna fajna dróżka. Obok niej znalazłam dwa kile, których użyłam jako kiji do nordic walkingu. Szliśmy tak przez jakieś 20 minut ( psy były spuszczone). Wtem zauważyłyśmy z Adą, że doszliśmy do pobliskiej wsi! Zauważyłyśmy fajne drzewa. Usiadłyśmy pod nimi (Ada mało co nie usiadła na mrowisku!) aby odpocząć. Zauważyłyśmy dzieci bawiące się. Po chwili poznałyśmy Julkę, naszą koleżankę ze szkoły. Podeszłyśmy bliżej. Ona nas poznała i szybko do nas podbiegła. Za nią przyszli: Maciek (mój chłopak), Karolina i Mikołaj (część jej rodzeństwa. Pogadaliśmy chwilę i ja z Adą musiałyśmy już wracać. W drodze powrotnej nogi nas bolały okropnie. Bez przerwy myślałyśmy tylko o kanapkach i napoju. Doszłyśmy do Ady i po jakiejś godzinie musiałam już iść do domu. Gdy wyszłyśmy z domu siadłyśmy na huśtawce i na 5 minut przyszły Edytka i Weronika. Po chwili one poszły i przejechał drogą Maciek z dziadkiem na wozie ciągniętym przez konia. Po chwili przyjechał (Maciek) i się pytał, czy nie ma z nami Julki. Powiedziałyśmy mu, że ona nas tylko do lasu odprowadzała i pojechał. Potem ja już poszłam do domu i już skończył się czadowy dzień.

                                          Lena idzie

                                                   Ada i drzewo:D

                                         Lenka i Skwarek

                                                   Ja i moje kije :D

                                         Naturalny Nordic Walking ;D

                                         Mech

                                         Sonia na drzewie
 
                                         Sonia

                                         Łapa

                                         Wszystkie psy

                                          Leniucha

                                         Mech i gałąź

                                         Sońcia na drzewku :D

                                         Skwarucho biegnie

                                         Dzieło bobrów :D